Minął tydzień. W sumie nawet trochę ponad, ale przyjmijmy roboczo, że to tydzień odkąd wykluczyłam z diety mięso i niektóre produkty pochodzenia zwierzęcego. Myślałam, że będzie trudniej, że szybko się poddam albo że nie będzie mi się chciało gotować. Nic z tych rzeczy.
Choć przyznaję, że mój pierwszy raz z tofu był najbardziej stresującą sytuacją w moim życiu, ale przeżyłam. I o dziwo wyszło naprawdę smacznie, co mnie cieszy, bo nie jestem wielką fanką kartonu.
Minął tydzień, a ja w tym czasie zdążyłam eksperymentować z tofu, zjeść dwie zupy kremy z warzyw (porową i z białych) i spróbować jaglanych kotletów z suszonymi pomidorami. I powoli przymierzam się do zrobienia kotletów sojowych.
Myślę, że jak na sam początek i błądzenie trochę we mgle tego nowego stylu życia, ale powiem wam, że da się. I wcale nie jest to jakieś super trudne. Współlokatorka zapytała mnie ostatnio czy chce mi się gotować, a ja odpowiedziałam, że nie jedząc mięsa nie gotuje jakoś więcej niż z mięsem. Mam wrażenie, że wychodzi dokładnie na to samo.
Teraz idę zjeść ostatnią porcję mojego kremu z białych warzyw i zastanowić się, jaki krem zrobić jutro oraz z czym zjeść tofu :)
Moje życie kręci się wokół jedzenia, ale kocham jeść, więc można powiedzieć, że jestem naprawdę szczęśliwa. I czuje się bardzo dobrze sama ze sobą.
Mam nadzieję, że wy też macie się dobrze.
Pozdrawiam
- W.
Choć przyznaję, że mój pierwszy raz z tofu był najbardziej stresującą sytuacją w moim życiu, ale przeżyłam. I o dziwo wyszło naprawdę smacznie, co mnie cieszy, bo nie jestem wielką fanką kartonu.
Minął tydzień, a ja w tym czasie zdążyłam eksperymentować z tofu, zjeść dwie zupy kremy z warzyw (porową i z białych) i spróbować jaglanych kotletów z suszonymi pomidorami. I powoli przymierzam się do zrobienia kotletów sojowych.
Myślę, że jak na sam początek i błądzenie trochę we mgle tego nowego stylu życia, ale powiem wam, że da się. I wcale nie jest to jakieś super trudne. Współlokatorka zapytała mnie ostatnio czy chce mi się gotować, a ja odpowiedziałam, że nie jedząc mięsa nie gotuje jakoś więcej niż z mięsem. Mam wrażenie, że wychodzi dokładnie na to samo.
Teraz idę zjeść ostatnią porcję mojego kremu z białych warzyw i zastanowić się, jaki krem zrobić jutro oraz z czym zjeść tofu :)
Moje życie kręci się wokół jedzenia, ale kocham jeść, więc można powiedzieć, że jestem naprawdę szczęśliwa. I czuje się bardzo dobrze sama ze sobą.
Mam nadzieję, że wy też macie się dobrze.
Pozdrawiam
- W.